Agencja z Warszawy nie zrozumie Twojego rynku.
Ja mieszkam w małym mieście i wiem, co tu działa
Wiele razy widziałem lokalne firmy, które przepalały budżety na reklamy ustawiane przez kogoś z drugiego końca Polski.
Efekt? Reklamy trafiały do nikogo, a pieniądze znikały.
Ja nie jestem anonimową firmą z wieżowca. Jestem przedsiębiorcą stąd. Znam Polskę powiatową, znam mentalność lokalnych klientów i wiem, gdzie bywają.
W marketingu lokalnym nie chodzi o to, żeby robić wielki szum.
Chodzi o to, żeby trafić do Twojego sąsiada, który akurat szuka Twoich usług. Pomogę Ci znaleźć Twój wyróżnik. Sprawię, że zamiast być „kolejną firmą w branży”, staniesz się „TĄ firmą”, którą poleca się w rozmowach przy grillu.
Co zyskasz?
- Plan, nie chaos.
Zamiast działać po omacku, dostaniesz strategię ułożoną pod Twój budżet. - Relacje.
Pokażę Ci, jak wykorzystać lokalne media i wydarzenia, żeby było o Tobie głośno w dobrym kontekście. - Oszczędność pieniędzy i czasu (a więc też pieniędzy).
Nie będę namawiał Cię na drogie działania, jeśli widzę, że w Twoim przypadku lepiej zadziała prosta wizytówka Google i dobra opinia. - Świadomość
do kogo i po co kierujemy działania.
Moje wieloletnie doświadczenie dziennikarskie i redaktorskie sprawiło, że na tekst, grafiki, reklamy patrzę od końca – jak Twój odbiorca. Widzę, czy jest dla niego czytelny, zrozumiały, czy porusza te emocje, które współgrają z Twoim biznesem.
Działajmy tam, gdzie są Twoi klienci.